1. English
  2. Polski
Luk Loves Whisky / Subiektywnie o whisky
Ballantine’s Finest, 40% ABV

Ballantine’s Finest, 40% ABV

6

Standardowy blend.

Testy / Degustacje
(65 pkt.)

Artykuł

Przyszła pora na Ballantine’s Finest. To flagowy produkt od Pernod Ricard i zapewne nikomu nie trzeba go przedstawiać. Mamy tu do czynienia z standardowym blendem, zabutelkowanym na minimalnym poziomie 40%. Do jego zestawienia podobno służy ok. 40 różnych whisky, w tym grain i single malt.

lukloveswhisky.pl

Ballantine’s Finest

Jak to stwierdził jeden z bohaterów „Vabank 2”, myśląc że jest w Szwajcarii: „Ballantine’s, najlepsza whisky na świecie”.
Czyżby?! Sprawdźmy!

N: podmuch alkoholu jest ewidentny, z niego próbują przedrzeć się owoce, głównie młode jabłka, gruszki, na drugim planie dotyk karmelu, z czasem pojawia się trochę nut mineralnych i zbożowych, mam też dotyk skórki cytrynowej, wymienione wrażenia dość szybko przemijają i pozostaje głównie alkohol;

S: uuuuu, moc rozgrzewania i pieczenia na języku, młody alkohol jest oczywisty, duża ziarnistość, może jeszcze karmel próbuje wydostać się, ale ciężko mu idzie;

F: krótki, alkoholowy.

Punktacja: 65.

Ballantine’s Finest, 40% ABV. To na pewno nie jest najlepsza whisky na świecie. A tak na marginesie, co oznacza to pojęcie…, też nie łatwo określić. Może chodzi o ilość sprzedanych butelek? W tej kategorii Ballantine’s radzi sobie bardzo dobrze.
Typowa whisky do zmieszania. Poziom zbliżony do Johnnie Walker Red Label.

lukloveswhisky.pl

Ballantine’s Finest


6 komentarzy

  1. Jan Ziuzia

    13 sierpnia 2016 / 22:46

    hahahaha panie Lukaszu,tak sie zastanawiam,degustujac 14-letniego,finiszowanego w beczkach po amerykanskim debie GlenDronacha czy panu nie szkoda czasu na picie ‚czegos takiego’?Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    • LukLovesWhisky

      13 sierpnia 2016 / 23:16

      🙂 tak, tak…, czasem warto wrócić do podstaw, aby bardziej docienić GlenDronacha 😉 Pozdrowienia!

      Odpowiedz
  2. Error

    7 marca 2017 / 14:26

    Ja go bardzo lubię, jeśli chodzi o popijania na imprezie czy dolewanie do herbaty. Jeśli miałbym wybrać tani blend do picia na czysto, brałbym Teacher’s Highland, mało złożony, ale przynajmniej dość intensywny i kremowy, dobrze zbalansowany. Ale najlepiej dołożyłbym do 100 i kupił Bushmills Black albo 12 letniego Grantsa 🙂

    Odpowiedz
    • LukLovesWhisky

      14 marca 2017 / 19:09

      Ballantine’s Finest chyba najbardziej nadaje się do zmieszania. Pozdrowienia.

      Odpowiedz
  3. Marcin

    3 września 2018 / 22:47

    Myślę, że można by ukuć termin „whisky imprezowa”. Dla tej i wielu innych podobnych blendów. Wiadomo, że do degustacji to nie jest absolutnie stworzone, a z colą lub z lodem świetnie nadaje się na towarzyskie spotkanie w domu bądź w klubie. No i jest 100 razy lepsza niż ta ohydna czysta wódka. Zawsze mi się śmiać chce z „koneserów” czyściochy podczas picia: wóda oczywiście musi być zmrożona „na kość”, a ledwie zdążą wypić kieliszek, to już do ust wędruje w panicznym pośpiechu popitka – a i tak się krzywią i sapią 🙂
    Pamiętać także należy, że cenowo dla mieszkańców Europy Zachodniej 0.7 Ballantine’s to odpowiednik naszych 10zł, więc jest to zwykły mainstreamowy blend na imprezy.

    Odpowiedz
    • LukLovesWhisky

      12 września 2018 / 18:13

      Ciekawe spostrzeżenia i słuszne określenie „whisky imprezowa”

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.