1. English
  2. Polski
Luk Loves Whisky / Subiektywnie o whisky

Strona główna » Testy / Degustacje » anCnoc rutter, flaughter i tushkar

anCnoc rutter, flaughter i tushkar

anCnoc rutter, flaughter i tushkar

2

nowe torfowe wydania.

Testy / Degustacje

Artykuł

Zgodnie z zapowiedzią przy opisie anCnoc 1993, dziś wrażenia z degustacji nowych torfowych wydań Rutter, Flaughter i Tushkar. W ostatnich latach od anCnoc otrzymywaliśmy whisky nie torfową. Destylarnia doszła do wniosku, że trzeba urozmaicić ofertę i wprowadziła trzy nowe, torfowe single malty. Rutter o zawartości 11 ppm (phenol in parts per milion), Flaughter 14,8 ppm i Tushkar 15 ppm. Ten ostatni przeznaczono na rynek szwedzki. Wszystkie całkiem naturalnie zaprezentowane – naturalny kolor, unchillfiltered i 46% ABV. Dla jasności można jeszcze dodać, że nazwy nowych whisky pochodzą od narzędzi używanych do wydobywania torfu.

anCnoc rutter

anCnoc rutter

anCnoc Ruter 11,0 ppm

K: słomkowy,

N: seria torfowa, więc od razu sugestywnie szukam torfu i znajduję, jest spokojny, całkiem zrównoważony, nie ma tu nic specjalnie drażniącego, odrobina farby lub lakieru, dalej owocowo, myślę tu o jeżynach, brzoskwini lub gruszce, po chwili robi się słodki z akcentem trawy, po dodaniu kilku kropel wody, uwydatnia się słodycz z wanilią na czele, pojawiają się kwiaty i coś kwaskowego,

S: ciekawie, dobrze rozprowadza się po jamie ustnej, owoce wciąż pozostają przy mnie – jeżyny, miłe akcenty drewna, torfu, mocno pieprznie z paląca końcówką, po dodaniu wody pieprzne akcenty łagodnieją, natomiast urozmaicają i nasilają się owocowe, dochodzi jabłko, gruszka, w tle można też wyczuć popiół,

F: długi z pozostałością płomieni i jeżynami, a także dotykiem słodkiego.

Punktacja: 83.

Nietypowe palenie i pewnie surowość alkoholu, nie dla początkujących, woda przydatna zwłaszcza dla złagodzenia palenia, dwie krople wystarczą.

anCnoc flaughter

anCnoc flaughter

anCnoc flaughter 14,8 ppm

K: słomkowy,

N: tu zapach jest „ciemniejszy”, mokra ziemia, powietrze po deszczu podczas gorącego lata, wędzona ryba, grillowane owoce morza, wyższy poziom torfu jest wyczuwalny, co ciekawe mam też akcenty czekolady i śliwki, później owoce, w tym jeżyny, jabłka, owoców jest mniej niż w Rutterze, także tu nic nie drażni nosa, po dodaniu wody więcej słodkiego i nut kwiatowych,

S: zaczyna się soczyście, owocowo, dalej nie brakuje popiołu, torfu i dębiny, charakterystyczna pieprzność pozostaje, ale nie ma palenia, które wyraźnie odczuwałem w Rutterze, trochę słony, po dodaniu kropli wody uwypukla się słodycz i wzmacnia popiół,

F: długi z popiołem i śladami owoców.

Punktacja: 86.

Większy poziom zatorfienia jest tu wyczuwalny, charakter tej whisky jest bardziej ziemny, nieco mniej owocowy i słodki, wody wystarczy jedynie kropelka, o ile w ogóle jest potrzebna. Like it.

anCnoc tushkar

anCnoc tushkar

anCnoc Tushkar 15,0 ppm

K: słomkowy,

N: tym razem początek jest słodki, ciasteczkowy, potem kwiatowy, a nawet może perfumowy, wanilia, banany, brzoskwinia, następnie wyłaniają się cytrusy, skórka cytrynowa, sok pomarańczy, pomimo 15 ppm torf jest najmniej narzucający się w stosunku do pozostałych wydań lub też po prostu intensywność innych zapachów jest większa,

S: słodki z wanilią, owoce tropikalne, banan, nieco torfu i dotyk dębowej goryczki, przyjemna iskrząca pieprzność na języku, dopiero po chwili i dodaniu wody dostaję więcej torfu, a nawet grillowanych owoców morza,

F: długi z owocami.

Punktacja: 85.

Zapach i smak istotnie różnią się od braci, wydaje się że wpływ torfu jest tu najłagodniejszy (pomimo 15 ppm), choć chyba po prostu inne nuty są bardziej intensywne, co wskazywałoby na bardziej aktywne beczki.

Degustacje przeprowadziłem z próbek, za które dziękuję. Otrzymałem je od przedstawiciela destylarni.

anCnoc rutter, flaughter, tushkar

anCnoc rutter, flaughter, tushkar


2 komentarze

  1. Grzegorz Nowicki

    11 maja 2014 / 22:50

    Jak widać coraz większa liczba destylarni urozmaica swoją ofertę o whisky z torfem w tle. Tutaj jak widać poszli w stronę delikatnego dymu. Ciekawy pomysł z tymi nazwami poszczególnych wersji torfowych ale żal, że nie zostawili ich bez rozcieńczania…

    Odpowiedz
    • LukLovesWhisky

      12 maja 2014 / 21:49

      Rzeczywiście takich single maltów jest coraz więcej. Ostatnio torfowe wydania zaczął oferować Arran, teraz anCnoc, a nawet Glenfiddich. Podobno torfowe whisky statystycznie są wyżej oceniane, poza tym trzeba zaspokoić gusta publiczności i wypełnić wszystkie nisze. Z drugiej strony mamy więcej do degustowania. 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *