1. English
  2. Polski
Luk Loves Whisky / Subiektywnie o whisky

Strona główna » Moja kolekcja whisky » Laphroaig 10 years old

Laphroaig 10 years old

Laphroaig 10 years old

9

Pierwszy wpis postanowiłem poświęcić whisky Laphroaig 10 years old. Wybór tego trunku w moim przypadku jest dość oczywisty, jako że to był mój pierwszy świadomy single malt..

Moja kolekcja whisky Testy / Degustacje
(91 pkt.)

Artykuł

Laphroaig 10 years old PL

Obserwacja strużek spływającego trunku

Laphroaig 10 yo

Laphroaig 10 years old

Świadomy, gdyż kiedy go piłem wiedziałem mniej więcej co to jest single malt, jak powstaje taka whisky i że jej ojczyzną jest Szkocja. Laphroaiga 10 yo dostałem kilka lat temu od małżonki przy okazji prezentów bożonarodzeniowych. Otworzyłem butelkę i po wcześniej pitych blendach, zazwyczaj z colą i lodem, spotkał mnie szok. Przede wszystkim zadziwiający był zapach, bardzo intensywny i przypominający szpitalne środki czyszczące, czy też pasty do podłóg. Podobnie dziwny był smak, bardzo wędzony i dymny. Aż dziw, że to miało nadawać się do spożycia i do tego sprawiać przyjemność. Wymagało to pewnego samozaparcia, ale w ciągu roku wypiłem tę butelkę. Przy każdej szklaneczce zacząłem dostrzegać piękno tej whisky i nabierałem przekonania, że jest po prostu wspaniała. I tak się zaczęło, Laphroaig zaczął powoli wciągać mnie coraz bardziej. Choć, moim zdaniem, nie jest to single malt dla początkujących, jednak był moim przewodnikiem w wejściu do świata whisky.

Obecnie mam już za sobą kolejną butelkę Laphroaig 10 years old, poniżej przedstawiam moje notki smakowe.
Zawartość alkoholu na poziomie 40% pozwala na swobodne spożycie bez jakiegokolwiek rozcieńczania (dodawania odrobiny wody), tak też ją piję.

N: potężny nos, medyczny, szpitalne środki dezynfekujące – lizol, pasta do podłóg (taki zapach nie dziwi, że Laphroaig był dopuszczony do obrotu w USA podczas prohibicji, oczywiście nie jako napój alkoholowy, a środek medyczny), dalej w zapachu wyczuwalny jest dym, popiół po ognisku, wędzarnia; potem nieco słodyczy i sucha dębina; wspaniały zapach, przejmujący i wszechogarniający.

S: torf, dym, popiół, lekka słodycz, posmak drewna – dębiny, podobnie jak zapach – intensywny i wszechogarniający, wprowadza morski klimat, trochę portu rybackiego (Jastarnia, Hel) – sieci, wodorosty, mocno wędzone ryby; w końcowej fazie pozostawia lekką ostrość na języku, dalej wyczuwalna jest nawet nutka ciemnej czekolady.

F: długi finisz, nadal dębowy, dymny i wędzony.

Wspaniała whisky.

Punktacja: 91/100 (w tym przypadku punktacja może odzwierciedlać moje emocje do tej whisky, a niekoniecznie chłodną i wyważoną ocenę ;))


9 komentarze

  1. Szymon Szpakowski

    25 March 2013 / 22:32

    Witaj! Cieszy nowy blog w tematyce whisky. Bardzo fajna oprawa graficzna. Osobiście jestem bardzo początkujący w tym świecie ale za to chłonę wiedzę i czytam ile tylko jest możliwe. Teoretycznie trochę już mam przeglądu w świecie szkockich maltów. I tu zastanawiam się nad jedną rzeczą. Oczywiście każda ocena jest subiektywna, czasami nawet bardzo. Jednakże Laphroaig 10 yo choć bardzo specyficzny ze względu na swe pochodzenie jest powiedzmy podstawowym produktem tej destylarni. Czy ocena 91/100 to nie za dużo?? W końcu wiele starszych destylatów może kryć w sobie dużo więcej głębokich smaków. Czy zmieszczą się one w twojej skali? 🙂
    Trzymam kciuki za rozwój bloga.

    Odpowiedz
    • LukLovesWhisky

      26 March 2013 / 17:15

      Dziękuję za pierwszy komentarz i miłe słowa.

      Co do wpisu nt Laphroaiga, to oczywiście ocena jak i notki degustacyjne są subiektywne, niektórzy w ogóle nie lubią whisky mocno torfowej, a inni za nią przepadają. Z drugiej strony do każdego malta podchodzę indywidualnie i przez to, że któryś jest starszy (zazwyczaj też droższy) nie przyjmuję automatycznie, że musi być lepszy. Warto też zwrócić uwagę, że whisky torfowe, w tym Laphroaig, z wiekiem łagodnieją i ich bardzo intensywne nuty szpitalne, medyczne odchodzą na dalszy plan. Każdy z takich maltów, zarówno starszy, jak i młodszy mogą otrzymać wysokie noty. Co ciekawe w ostatnim konkursie World Whiskies Awards 2013 w kategorii World’s Best Single Malt Whisky zwyciężył Ardbeg Galileo, który powstał ze składników nie szczególnie długo leżakujących. W edycji zeszłorocznej w tej kategorii zwyciężyła Yamazaki 25 yo.
      Choć świat whisky jest bardzo bogaty, punktacji powinno wystarczyć 🙂
      Serdecznie pozdrawiam i do następnego razu.

      Odpowiedz
  2. Jan Ziuzia

    1 June 2013 / 21:18

    Witam. Zaliczam w tym momencie swoje drugie podejście do Laphroaig’a 10 yo i chć moja przygoda z whisky zaczęła się stosunkowo niedawno to miałem okazje popróbować 9 szkockich maltów i muszę przyznać, że Laphroaig robi ogromne wrażenie! Ja do noty smakowej dodałbym (N) – w dzieciństwie były takie farby, które nazywały się „plakatowe” i przechowywane były w małych szklanych pojemniczkach w plastykowymi wieczkami. Wąchając tę whisky, jej zapach skojarzył mi się właśnie z tymi farbkami. Hmmmmmmm zastanawiam się nad zakupem Laphroaig Quarter Cask. Pił ktoś? Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • LukLovesWhisky

      1 June 2013 / 22:39

      Bardzo ciekawe skojarzenie zapachowe. Pamiętam te farbki ze szkoły podstawowej.
      Laphroaig Quarter Cask również godny jest polecenia, moim zdaniem łagodniejszy w zapachu – mniej torfowy, z kolei w smaku dochodzi sporo nut owocowych. Warto spróbować. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  3. rafal aus hohenstein

    16 August 2016 / 11:39

    Dla przeciętnego popijacza blended owa Laphroaig moze okazac się negatywnym szokiem. Serwować tylko koneserom.

    Odpowiedz
    • LukLovesWhisky

      18 August 2016 / 21:42

      Tak, można się mocno zdziwić 😉 Laphroaig wymaga wytrwałości w dążeniu do odkrycia piękna.

      Odpowiedz
  4. Artur

    10 March 2017 / 23:58

    No i wreszcie tu dotarlem
    Po doswiadzczeniu z Bowmore 12 wybór mogl byc tylko jeden wiecej torfu Kupilem ja dokladnie dzis i odrazu jak tylko czas pozwolil usiadlem z nią by doświadczyć i dowiedziec o co chodzi z tym szpitalem
    Powiem krótko whisky jest cudowna wyrazista pelna eksplodujacych smaków nie wiem jak je sklasyfikowac ale wiem jedno moja ekscytacja jest uzasadniona pasuje mi w niej wszystko Jak pisałem opisując Bowmore 12 zakochałem sie w torfowych whisky z ta nie mogli byc inaczej Nie umiałem usiąść chodziłem po salonie zszklanka w ręku wachalem smakowalem i wiem jest zajebista!!! Jest w niej dokladnie wszystko co opisują ci którzy ja posmakowali ale dla mnie torf smola dym skora wedzonka i jakas pasta do podłogi sam nie wiem nawet te farbki plakatów o których pisal kolega wyżej ja juz je wyczulem wcześnie opisując Bowmore ale tu byly bardziej wyraziste Wszystko bylo eksplodujace pelne barw i alkocholu ktory robi potężne wrazenie Kazdy z tych określeń osobno szokuje razem przerazaja a polaczone w zakorkowanej butelce daja cos niebywale pięknego Zostalem połknięty prze Islay i juz nie chce z niego wysjsc

    Odpowiedz
    • LukLovesWhisky

      14 March 2017 / 19:04

      Prawda. Laphroaig jest piękny.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *