1. English
  2. Polski
Luk Loves Whisky / Subiektywnie o whisky

Strona główna » Moja kolekcja whisky » Hellyers Road Peated

Hellyers Road Peated

Hellyers Road Peated

2

Single malt z Tasmanii.

Moja kolekcja whisky Testy / Degustacje
(84 pkt.)

Artykuł

Dziś postanowiłem sięgnąć do zakupów, które już jakiś czas temu zrobiłem w Australii. Tak, tak… przy okazji wpisów o Lark (Lark whisky, Lark bar), czy też o Nant, wspominałem, że na tamtym kontynencie whisky single malt też robią. Największe ich skupisko jest na Tasmanii i stamtąd pochodzi Hellyers Road Peated. Pamiętam, że generalnie w sklepach np. w Sydney nie roiło się od single maltów. Raczej stwierdziłbym, że spotykałem je dość rzadko. Na tę butelkę natrafiłem przypadkiem, w centrum handlowym i dostępna była w jednej sztuce. Zbyt wielu informacji na jej temat nie mam, jest to oczywiście single malt, NAS (no age statement – bez określenia wieku), 46,2% ABV. Do produkcji używa się lokalnego jęczmienia. Nie wiem czy stosowano filtrację na chłodno i barwienie, choć kolor jest jasny, słomkowy, więc może być naturalny.

tasmania

Hellyers Road Peated

Nazwa destylarni pochodzi od Henrego Hellyer, który jako jeden z pierwszych Europejczyków zasiedlał północno zachodnie rubieże Tasmanii i uczestniczył w budowie drogi do wnętrza wyspy – Hellyers Road. Kiedy trzymam tę butelkę w ręku od razu przypominają się wakacje. Ciekawe czy whisky smakuje równie przyjemnie?

tasmania

Hellyers Road Peated

tasmania

Hellyers Road Peated

N: przez krótką chwilę i tylko na samym początku słodko: toffi, wanilia i karmel, ale praktycznie od razu mamy tu torf i dym, dalej mokra ziemia i nieco owoców głównie pomarańcze, grejpfrut – przyjemnie, po pewnym czasie torfowy charakter wzmaga się, dochodzą nuty wędzonych ryb, coś jak olej silnikowy; po dodaniu wody na chwilę stał się bardzo świeży, a nawet nieco kwiatowy;

S: nieco rozgrzewający i iskrzący w jamie ustnej, zdradza stosunkowo młody charakter whisky, z tym że to nie wszystko…, mamy tu grejpfruta, imbir, goryczkę, są wędzone ryby i popiół, herbata earl grey; po dodaniu wody troszkę kwaskowy;

F: nawet długi ze śladami grejpfruta i odrobiną goryczki, ale też i utrzymującymi się tonami torfowymi.

Punktacja: 84.

Jak na młodą whisky NAS naprawdę nieźle. Obawiałem się, że Hellyers Road Peated będzie zbyt młody i alkoholowy, pewnie dlatego tak długo od zakupu go nie otwierałem. Jestem przyjemnie zaskoczony. Kolejny dowód, że dobra whisky nie musi pochodzić ze Szkocji.

tasmania

Hellyers Road Peated


2 komentarze

  1. Stefan

    16 października 2014 / 16:57

    Bardzo fajnie czyta się Twojego bloga. Oby tak dalej 😉

    ps Tylko jakiś taki poważny jesteś na tym zdjęciu (tym ze strony głównej), a przecież whisky to sama radość 🙂

    Odpowiedz
    • LukLovesWhisky

      16 października 2014 / 17:23

      Dzięki za miłe słowa.
      Co do zdjęcia to już od jakiegoś czasu chcę je zmienić, ale albo o tym zapominam, albo nie mam czasu… 😉
      Zgadam się całkowicie whisky to sama radość i dobra zabawa.
      Trzymaj się!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *