1. English
  2. Polski
Luk Loves Whisky / Subjectively About Whisky
The Glenlivet Code, 48% ABV

The Glenlivet Code, 48% ABV

6

Another representative of the mysterious series.

Testing / Tasting
(80 points)

Article

Not so long ago a courier knocked at my door handing a mysterious silver suitcase. I completely did not know what was going on, it was only after breaking into the interior that the Glenlivet Code and the equally mysterious black tasting glass were hidden.

code, cipher

The Glenlivet Code, 48% ABV

This is another, after Alpha and Cipher edition, on the occasion of which The Glenlivet encourages to independently name the smells and flavors, using their nomenclature, encourage to “decode” a single malt. This can also be done using the application found on the manufacturer’s website. Interesting fun for all those who want to test themselves in the whisky tasting.

code, cipher

The Glenlivet Code, 48% ABV

Traditionally, with these releases, we only know the level of alcohol, which is 48% ABV and that’s it. The age, the barrels, and of course the aroma and taste sensations remain a mystery waiting to be discovered.

lukloveswhisky

The Glenlivet Code, 48% ABV

So, let’s discover.

N: still in the bottle the smell reminds me of hydrated raisins, fresh bread, slightly yeasty, malty, then red fruit, apples, peach, vanilla; after pouring into a glass I first felt light alcohol vapors and ginger, the tones I felt straight from the bottle went somewhere in the background, now I have more toffee and caramel, but I also get ripe apples, candied orange, peach and dried apricot, immediately after that it gets very smooth, even creamy, later I discovered a cappuccino, nice;

S: the taste seems more severe, I have ginger, grapefruit, orange skin and pineapple, there are clear traces of wood, also cinnamon, cardamom, I still have an apple and a peach, with time increasing dryness with a company of ginger;

F: even long with ginger and remnants of wood, dry.

Score: 80.

The Glenlivet Code greeted me with a very pleasant and elaborate fragrance, which changed with time. The taste did not follow the nose, betraying the elements of youth and in my feeling excess of ginger.
My riddle has been decoded, now it’s your turn.
Thank you very much for the sample.

lukloveswhisky

The Glenlivet Code, 48% ABV


Comments (6)

  1. gt

    13 August 2018 / 15:17

    Dzień dobry,

    Panie Łukaszu, czy mógłby Pan przybliżyć zasady punktowania? Czy dostępna pula 100 pkt dzielona jest na kategorie (poszczególne cechy trunku) i ramach kategorii przyznaje Pan punkty, które sumują się do ostatecznej oceny? Innymi słowy czym się różni ocena 80 pkt od np. 82 pkt, jak powstaje taka różnica? Pytam po pierwsze z ciekawości samego modelu oceniania, po drugie znajomość zasad modelu umożliwiłaby bardziej racjonalne porównywanie przez czytelników whisky. Skoro bowiem taki, za przeproszeniem, podły produkt jak Johnie Walker Red Label dostał od Pana 69 pkt to czy przykładowy Glenlivet Code mający 80 pkt jest dużo lepszy (znacznie mniej gorszy) czy tylko troszkę?

    Pozdrawiam,

    Reply
    • LukLovesWhisky

      13 August 2018 / 18:24

      Dzień dobry. To zdaje się jest temat na większą dyskusję i może osobny artykuł. W wielkim skrócie – moja ocena na blogu zresztą jak on cały, ma charakter czysto subiektywny – Lukloveswhisky, czyli o whisky subiektywnie. Skala punktacji odzwierciedla wrażenia podczas degustacji. Generalnie nie dokonuję podziału punktowego na poszczególne elementy np. osobno zapach, smak, balans etc., zakładając że odczucia w tym zakresie odzwierciedlę w opisie np. tak jak w The Glenlivet Code nienadążanie smaku za zapachem, zbyt duża ilość imbiru. Moim zdaniem nie można bezpośrednio porównywać ocen blendów, z single maltami – to dwie odrębne grupy produktów. Jeśli jednak musiałbym porównać ocenę 69 za blenda z 80 za SM – to stwierdziłbym że różną się bardzo mocno.
      Wiem, że powyżej nie wyjaśniłem precyzyjnie kwestii punktacji, ale z drugiej strony stoję na stanowisku, że nie wszystko można przełożyć na matematykę, czy na naukę w ogóle. Jestem zwolennikiem podejścia romantycznego do whisky, w przeciwieństwie do naukowego lub też biochemicznego będąc bardziej precyzyjnym. Zatem ocena whisky ma charakter typowo osobisty, tak samo jak ocena wielu innych spraw w życiu. Jedna osoba podoba się komuś bardziej, innemu z kolei inna, to są po prostu gusta, z którymi trudno dyskutować, czy też odnosić do szerszych kręgów. Takie przykłady można by mnożyć. To wszystko nie oznacza, że ocena ma charakter dowolny, gdyż zawsze jest grupa czynników, które odgrywają duże znaczenie np. występowanie elementów mocno drażniących, słabe ukrycie alkoholu, wyraźna jednostronność, jednak skupienie się na tych zagadnieniach, tak jak wcześniej wskazałem, to temat na odrębną dużą dyskusję.
      Pozdrawiam.

      Reply
      • gt

        14 August 2018 / 11:07

        Dziękuję za odpowiedź. Faktycznie dłuższy materiał na ten temat byłby ciekawy. W pełni przyjmuję argumenty dot. subiektywności wrażeń z degustacji, niemniej trudno mi sobie ułożyć w głowie relację pomiędzy ową subiektywnością a ocenami, które z definicji mają zadanie obiektywizujące. Nakłada się na to upływ czasu – wydaje mi się, że gdybym to ja oceniał bez precyzyjnego modelu to po latach trudno by mi było przypomnieć sobie czemu coś oceniłem na 79 a nie 81 pkt. Generalnie trudna sprawa i tym ciekawiej byłoby poczytać jak to się robi “od kuchni”.

        pozdrawiam,

        Reply
        • LukLovesWhisky

          14 August 2018 / 16:11

          Rzeczywiście to ciekawy temat. Z tym, że nie mam problemów z przypomnieniem sobie po latach, po przeczytaniu opisu, dlaczego dałem konkretną ocenę. Z drugiej strony tkwi w tym pewne piękno, jak po pewnym czasie wrócimy do danego malta i dokonamy nowych odkryć. Kryje się w tym wszystkim jeszcze kolejny czynnik, na przestrzeni lat nasze zdolności sensoryczne też ulegają zmianie i możemy w inny sposób odbierać zapach i smak. Nie wiem na ile ocena pełni zadanie obiektywizujące, to kwestia przyjętych założeń, moim zdaniem ocena po prostu liczbowo określa subiektywne wrażenia. Pozdrowienia!

          Reply
        • R4ph

          7 September 2018 / 23:36

          Ogolnie ciężko jest zrozumieć czyjąś subiektywną ocenę. Na ocenę wplywa chociazby samopoczucie osoby w danym dniu, ilość whisky w butelce, pamięć innych butelek które były lepsze :). Zdolności rozpoznawania smaku, zapachu… jednak przyjmuje się za ocena poniżej 80/100 dla każdej z kategorii (blend, malt itd) określa że nie warto zwracać na daną butelke uwagi. Kazdy rejon szkocji tez ma inny charakter.. ale warto zaczac przygode od dobrych tanich podstawek z przedzialu 130-250 pln, omijać Nas’y, zwracać uwagę na procenty najlepiej powyżej 46,48%, un-chilled filtered, budować bazę smaków i nie liczyć że parę dobrze ocenionych przez kogoś butelek ułatwi nam drogę, może tylko pomoc omijać cienkie trunki, swiat whisky naprawde wciaga. Każda beczka jest inna 🙂

          Reply
          • LukLovesWhisky

            12 September 2018 / 18:11

            Zgadzam się z twierdzeniem, że najciekawsze w świecie whisky jest samodzielne zwiedzanie i odkrywanie. Z mojej perspektywy właśnie o to tu chodzi. Co do możliwości zrozumienia czyjejś subiektywnej oceny to nie dostrzegam to specjalnych problemów ze zrozumieniem. Sprawa jest prosta, po prostu w konkretnych okolicznościach dokonał konkretnej oceny. Tyle, każdy ma do tego pełne prawo. Pozdrowienia dla wszystkich.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.