1. English
  2. Polski
Luk Loves Whisky / Subjectively About Whisky
Tajemniczy dram – Blind tasting

Tajemniczy dram – Blind tasting

0

To zawsze ciekawe doświadczenie.

Testing / Tasting
(82 points)

Article

Podczas V Festiwalu Whisky w Jastrzębiej Górze próbowałem wielu maltów, dostałem też kilka sampli, w tym jeden tajemniczy. Tajemniczy, gdyż bez określenia żadnych szczegółów, ot tak dla zabawy w blind tasting.
Nie pozostało mi nic innego jak zabrać się do roboty. Pogoda ładna, zatem zawołałem psa i poszliśmy nad morze degustować. Żeby nie dać się ponieść pięknym okolicznościom przyrody drugą część degustacji przeprowadziłem po powrocie do domu.

Johnnie Walker Black Label Sherry Edition

Blind Tasting

K: złoty;

N: nos jest bardzo spokojny i delikatny, nie ma tu żadnego uderzenia alkoholowego, ani innych ciężkich tonów, jedno jest pewne wielkiego torfu tu nie ma, to nie jest Laphroaig ;), co dalej, mam pewne przebłyski owoców, brzoskwini, moreli, gruszki, śliwki, dopiero następnie wanilii i karmelu, po pewnym czasie otrzymałem jeszcze rodzynki, ślady cappuccino;

S: lekko rozgrzewający, ze śladami imbiru, grapefruita i skórki pomarańczowej, może też kawy i ciemnej czekolady, mam wrażenie że jest tu nieco elementów drewnianych, wytrawny;

F: średniej długości z pozostałością skórki pomarańczowej, wytrawny.

Punktacja: 82.

Ciekawa whisky o spokojnym i zrównoważonym nosie. W smaku dostałem trochę elementów drewnianych, owocowych i nawet ślady kawy. Zapach bardzo spokojny i zrównoważony. Wszystko utrzymane jest w stosunkowo łagodnym klimacie, zakładam że to 40% ABV. Z drugiej strony nie ma tu nic drażniącego czy nachalnego.

Johnnie Walker Black Label Sherry Edition

Blind Tasting

Po zakończonej degustacji zwróciłem się do darczyńcy o ujawnienie tajemnicy. Okazało się, że to Johnnie Walker Black Label Sherry Edition. Zatem 12 letni blend, zawierający dodatkową porcję destylatu starzonego w beczkach po sherry. Toż niespodzianka. Co jak co, ale na blenda nie stawiałem. Bliżej było mi do czegoś ze Speyside, może któregoś Singletona lub Cardhu, takie wolne myśl. Nie stawiałbym też na Black Label, którego kojarzę z pewnej dozy torfu i większego wyróżniania się alkoholu.
Lubię takie blind tastingi, pozwalają z otwartą głową podejść do tematu i czasem miło się zaskoczyć.
Bardzo dziękuję Tom!

blind tasting

Johnnie Walker Black Label Sherry Edition


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.